| Imieniny: |  
„Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że zmiany polityczne, odczuwane powszechnie za niezbędne, są jednak niewystarczające. Nie gwarantują one bowiem, że miłość i prawda będą dominować w stosunkach międzyludzkich. Ruch „Wolność i Pokój” chce popularyzować wiedzę ułatwiającą człowiekowi odnalezienie sensu życia i swego miejsca w świecie, wywodzącą się z osiągnięć etyki chrześcijańskiej, psychologii humanistycznej, filozofii Wschodu i innych kierunków myśli ludzkiej, traktujących człowieka podmiotowo.”
(Fragment z Deklaracji ideowej WiP)
WiP

Forum Ruchu "Wolność i Pokój"

Indeks
Andrzej(R)

E-mail

Kasinka Mała,
07.03.2006,
17:13
(zmieniony przez Andrzej
dnia 07.03.2006 o godz. 18:23)
 

Byłem jednym z pacyfikowanych przez Biegalskiego...Cenzura (Rozmowy)

Witajcie!

chciałbym podzielić się z Wami ciekawą przygodą. Może znacie sprawę nowej nominacji ministra Ziobro? Mianował on szefem więziennictwa w Polsce płk. Henryka Biegalskiego. Gazeta Wyborcza upubliczniła, że był on, jako naczelnik więzienia, odpowiedzialny za brutalną pacyfikację głodówki w Areszcie Śledczym w Gdańsku w lipcu 1982. Ponieważ znam ten fakt z autopsji, włączyłem się wczoraj do dyskusji na Onecie pod artykułem oraz w GW, żeby uchronić biednych skazanych przed tym karierowiczem. Powstał z tego w Onet długi wątek. Dziś patrzę: skasowli post i cały wątek:) Zdziwiłem się, bo nigdy bym się nie spodziewał, że Onet potrafi kasować relację o tym, jak pobito w więzieniu 17-letniego chłopaka, bo siedział tam "za wolność". Napisałem do Onetu protest i żądanie przywrócenia tego wątku. Ale zdaje się, że nie mają zamiaru:)Uśmiechałem się, gdy Kaczyński mówił ostatnio o zniewolonych mediach, itd. Uważałem, że przesadza grubo. A tu sam doświadczyłem cenzury i to w sprawie wydawałoby się nie budzącej żadnych kontrowersji: powiedzmy szlachetnej, itd. Posty na forach to błahostka, ale konsekwencja z jaką niedoposzczono tego głosu wydaje się świadczyć o jakimś bardziej planowym działaniu cenzorsko-redakcyjnym Onet-u. A sprawa wydaje się szersza i dotyczyć w różnym stopniu różnych mediów. Jeśli ktoś miałby coś do powiedzenia w tej sprawie, zapraszam. Może też ktoś z Was zna układy w Onet i pomógłby mi ze sprawą uderzyć wyżej?

Zamieszczam tu ten artykuł oraz mój post, jako przykład ostrej cenzury na tle politycznym działającej wciąż w Polsce.

A to artykuł w Wyborczej, od którego sprawa się zaczęła:Ziobro prześwietli szefa więzień
****

"Nie wydawałem polecenia bicia więźniów"


Naczelna Prokuratura Wojskowa na polecenie ministra sprawiedliwości ma przekazać resortowi materiały dotyczące nowego szefa więziennictwa Henryka Biegalskiego.
Chodzi o zbadanie czy Biegalski w stanie wojennym, jako szef gdańskiego aresztu spacyfikował bunt więźniów politycznych.

Poinformował o tym w poniedziałek dziennikarzy wiceminister sprawiedliwości Andrzej Grzelak, odpowiedzialny w resorcie za sprawy więziennictwa. Biegalski zapewnia, że nie wydawał polecenia bicia więźniów.REKLAMA Czytaj dalej


Grzelak zaznaczył, że ani premier, ani minister sprawiedliwości, ani on sam nie wiedzieli o przeszłości Biegalskiego. Dodał, że ministerstwo zwróciło się też o informacje do Sądu Okręgowego w Gdańsku, przed którym w 1986 r. toczył się proces cywilny o odszkodowanie dla jednego z pobitych w areszcie więźniów.

Decyzją ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry Biegalski w lutym został szefem Centralnego Zarządu Służby Więziennej. W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" podała, że Biegalski w lipcu 1982 r. wysłał do uspokajania organizujących protest głodowy politycznych więźniów 300 funkcjonariuszy Służby Więziennej uzbrojonych w pałki. "Opornych wyciągali z cel, żądali, by jedli przygotowany posiłek. Odmowa oznaczała bezwzględne bicie" - napisała "GW". Gazeta przytacza też wypowiedź funkcjonariusza, który uczestniczył w tamtych wydarzeniach i nazywa je "krwawą jatką".

Pułkownik Biegalski poproszony o komentarz w tej sprawie, zapewnił PAP, że nie wydawał polecenia bicia więźniów. "Mogę tylko powiedzieć, że ja nie wydawałem żadnego polecenia bicia więźniów, jeśli ktoś natomiast przekroczył swoje uprawnienia, to działo się to bez mojej wiedzy" - powiedział PAP Biegalski.

"Pan płk Biegalski kandydował na stanowisko dyrektora generalnego Służby Więziennej w normalnym trybie, jako jeden z 15 dyrektorów okręgowych, a więc osób z doświadczeniem i wieloletnią praktyką. Za jego kandydaturą przemawiały jego dobre relacje ze środowiskiem kolebki +Solidarności+, jaką jest Gdańsk, w którym spędził wszystkie lata dotychczasowej służby. Posiada on akceptację środowiska politycznego, społecznego i przedstawicieli Kościoła. W czasie powoływania brak było przeszkód do powierzenia mu tej funkcji" - powiedział Grzelak.

Dodał, że "z dostępnej na dziś wiedzy można przypuszczać", że takie akcje jak pacyfikacja aresztu w Gdańsku "nie mogły być przeprowadzone na podstawie autonomicznej decyzji naczelnika". Zdaniem wiceministra, takie decyzje "sterowane były centralnie".

"Wszystkie opisane w mediach wątki związane z wydarzeniami z 1982 r. i ich późniejszymi skutkami są przedmiotem badań Ministerstwa Sprawiedliwości i w tym celu minister polecił Naczelnej Prokuraturze Wojskowej i Centralnemu Zarządowi Służby Więziennej zebranie i przekazanie informacji oraz materiałów aktowych" - czytamy w przesłanym PAP oświadczeniu ministra sprawiedliwości. Jak zapewniono, "szef resortu z chwilą dokonania stosownych ustaleń poinformuje o ich wynikach opinię publiczną".

Rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz, pytany w TVN24, czy minister sprawiedliwości cofnie nominację Biegalskiego, jeżeli potwierdzą się doniesienia mediów, odparł: "minister Ziobro jest człowiekiem odważnym i jeżeli będzie musiał, to podejmie odważną decyzję".

Artykuł i dyskusja na forum Onetu

*****

Mój post z 6 marca br. skasowany przez Onet wraz z całym wątkiem.

Byłem jednym z pacyfikowanych przez Biegalskiego

Nie wiem, jaki był udział i zakres odpowidzialności ówczesnego naczelnika Aresztu Śledczego w Gdańsku Henryka Biegalskiego. Natomiast byłem wówczas
jednym z osadzonych tam więźniów politycznych i uczestniczyłem w głodówce 22 lipca 1982 roku (dokładnej daty nie jestem pewien, ale chyba to było święto PKWN). Nasz prostest głodowy został rzeczywiście bardzo brutalnie spacyfikowany.

Zaczęliśmy głodówkę razem z więźniami kryminalnymi, którzy siedzieli w innych
pawilonach. Strażnicy wchodzili do cel z psami, rozbierali nas do prawie do
naga, poniżali, a tych, którzy nie poddawali się presji wyciągali z cel i w
innych pomieszczeniach bili. Mnie wyciągnęli dwa razy. Rzucili na podłogę i
polewali mleczną zupą i tłukli wielkimi pałami w grupie 5-7 strażników. Do
nieprzytomności. Potem zanosili do celi i wpychali łyżkę z zupą. Gdy odmówiłem
jeszcze raz, znowu zabrali mnie do celi i tłukli tak samo do nieprzytomności.
Na koniec wepchneli do buzi łyżkę z zupą i uznali za pokonananego. Miałem
wówczas 17 lat. Gdy zrobiono śledztwo w tej sprawie, komendant pawilonu bronił się, że ja chciałem w ten sposób popełnić samobójstwo, bo przecież nikt nie idzie 2 razy pod pały:) Dziś się z tego śmieje, ale wtedy...

Wiem, że kryminalnych więźniów bito jeszcze mocniej, i krew bluzgała po
ścianach. Byli prawdziwie skatowani. Władze więzienia nie podjęły z
protestującymi w sposób pokojowy żadnych rozmow. Po prostu rzucili się na nas z psami i pałami. Niekt z sadystycznych i brutalnych strażników ani ich
przełożonych nie poniósł żadnej kary za czyny, które nawet w stanie wojennym
były uznane za nieprawne. A prawo było wówczas wyjątkowo komunistyczne, czyli chroniące wszelkich oprawców.

Uważam, że bez względu na to, czy panu Biegalskiego ktoś to kazał robić, czy
podwładni okazali się zbyt gorliwi, taki człowiek nie powininen być nigdy
komendantem więzienia w wolnej Polsce, nie mówiąc już o funkcji szefa całego
więziennictwa. To hańba, że w ogóle ten człowiek jeszcze sprawuje jakieś
funkcję przełożeńskie.

Usprawiedliwienie ministra Ziobry, że nie znał przeszłości Biegalskiego to
kpina. Ale dobrze, że przynajmniej wszczął jakieś postępowanie sprawdzające
swego orła. Mam nadzieję, że pan Biegalski dzięki presji opinii publicznej
skończy obecnie swoją karierę w więziennictwie dla dobra wszystkich, zwłaszcza osadzonych.

Andrzej Miszk

***

---
Pozdrawiam serdecznie

Andrzej Miszk

kLaudi(R)

HomePage

gypsy,
07.03.2006,
18:56

@ Andrzej

PZPR o Ministerstwie Sprawiedliwosci

PZPR W SPRAWIE TRZEPANIA W M.S. (6 Marca 2006 godz. 19:39)

PRZYJACIELSKA UWAGA PZPR DO PARTII SZCZAJĄCYCH (zwanej jakoś z angielska ale zapomnielim...)

PZPR wyraża swoje zaniepokojenie procederem trzepania, który odbywa się w Ministerstwie Sprawiedliwości pod dowództwem ministra Źrebaka. Przyznajemy, że za rządów PZPR też miały miejsce tego rodzaju incydenty, ale nasi członkowie robili to jednak w ubikacji.
Sprawa może mieć też poważne konsekwencje międzynarodowe, gdyż z naszych informacji wynika, że Indianie amerykańscy już nadali ministrowi Źrebakowi imię "Trzepiący Za Dnia".
Politbiuro PZPR
www.pzpr.w.pl
dotyczy spraw:
V Ds 10/01 Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie
BM III 052-235(2)/2006/PR Ministerstwa Sprawiedliwości
i kilku innych spraw, które zostały "spuszczone"

PZPR politbiuro-pzpr@wp.pl
WWW: http://www.pzpr.w.pl

Andrzej(R)

E-mail

Kasinka Mała,
07.03.2006,
21:52
(zmieniony przez Andrzej
dnia 07.03.2006 o godz. 21:54)


@ kLaudi

Udało mi się zainteresować sprawą dziennikarzy

Witajcie!

udało mi się moją relacją zainteresować dziennikarza Igora Janke, który natychmiast opublikował relację z pacyfikacji głodówki na głownej stronie Onet Wiadomości.

http://wiadomosci.onet.pl

czytaj pod: Wpadka Ziobro - relacja świadka
Z Blogu Igora Janke (po prawe stronie)

---
Pozdrawiam serdecznie

Andrzej Miszk

Andrzej(R)

E-mail

Kasinka Mała,
07.03.2006,
22:40
(zmieniony przez Andrzej
dnia 07.03.2006 o godz. 22:40)


@ Andrzej

Relacja o pacyfkikacji jest już na czołówce ONET-u

Z ostatniej chwili: Relacja o pacyfikacji głodówki w Areszcie Gdańskim po godzinie znalazła się już na czołówce portalu Onet!

www.onet.pl


Mam nadzieję, że dni płk. Henryka Biegalskiego są już policzone:) Niech żyją wolne media i pasja sprawiedliwości!

---
Pozdrawiam serdecznie

Andrzej Miszk

Darek

Warszawa,
08.03.2006,
03:18

@ Andrzej

Relacja o pacyfkikacji jest już na czołówce ONET-u

> Andrzeju,
Przede wszystkim chciałem pogratulować reakcji i tekstu, który przypomina to, co nigdy nie powinno być zapomniane. Kiedy pewne instytucje państwa nie wywiązują się ze swoich ustawowych obowiązków cała nadzieja w oddolnych inicjatywach obywateli. Sprawa jest tak oczywista, że nie ma powodu rozpisywać się na ten temat. Ale żeby nie było tak "słodko", jedna uwaga. Otóż z kontekstu Twojej wypowiedzi wynika, że Ziobro i podlegli mu urzędnicy powinni byli wiedzieć o przeszłości naczelnika więzienia. Pewnie, że "powinni byli" ale przestrzegałbym przed eksponowaniem pewnych sformułowań, np. "Usprawiedliwienie ministra Ziobry, że nie znał przeszłości Biegalskiego to kpina", gdyż to daje asumpt do wielu niejednoznacznych interpretacji, niewykluczone, że krzywdzących dla ministra sprawiedliwości. Zwykle opinie (pomijam opinie zwykłych idiotów) budowane są w oparciu o znajomość instytucjonalnego kontekstu gdyż niewiele osób zna szczegóły konkretnego procesu decyzyjnego. W tym przypadku kontekst instytucjonalny wskazuje na to, że Ziobro i jego najbliższe zaplecze raczej nie wiedzieli o przeszłości Biegalskiego (bo po co nominacja, która podważa wiarygodność rządu i PiS?). To oczywiście żadne usprawiedliwienie dla ministra (bo wiedzieć - pro publico bono - powinien) ale ta sytuacja powinna zmusić do refleksji nad stanem spraw publicznych w Polsce. Brak przejrzystości zasad życia publicznego, a za to z pewnością odpowiedzialna jest znaczna część przeciwników ministra Ziobro, powoduje, że polityka staje się zasobem "brudnych wspólnot". Takich "wspólnot" w naszym życiu publicznym nie brakuje i codziennie widzę, jak ostrzą one sobie kły aby "ugyźć wroga", który śmie odebrać to, co niesłusznie się należy. Wiele osób kibicuje owym "wspólnotom" ze zwykłej głupoty, ale to przecież ABC socjotechniki aby przekonać innych, że partykularne interesy określonych grup leżą w interesie ogółu. Wiele by o tym mówić i niewykluczone, że jak Opatrzność i czas pozwolą to coś napiszę na ten temat, ale póki co powiem tak: zrobiłeś świetną robotę ale pewnie obaj byśmy nie chcieli, aby z tej dbałości o jakość życia publicznego korzyści wyciągali ci, którzy nigdy nie porzucili starej bolszewickiej dewizy - "władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy".
Pozdrawiam serdecznie,
Darek Z.

Mariusz

HomePage E-mail

08.03.2006,
10:18

@ Darek

Relacja o pacyfkikacji jest już na czołówce ONET-u

Drogi Darku,

kibucujesz wspólnocie PiS-y (ta - partia, ta - PiS-a, rodzaj żeński;
więc na twoją rękę składam gratulacje z okazji Dnia Kobiet dla Jarosławy Kaczyńskiego
i nie wyjaśniam, że w osobie szefa PiS-y, a nie Pierwszej D. IV Rzeczpospolitej).

[image]
W Magdalence, noga w nogę: Lech Kaczyński, Lech Wałęsa
http://ma.blox.pl

Kibucuj, Darku i pisz na forum, tu i tam, gdzie tylko się da,
a Opaczność nie będzie miała nic przeciwko twemu zamysłowi.
bo nie robisz wszak tego przecież ze zwykłej głupoty.

To Polacy są twoim zdanie gupi,
a rząd PiS-y w Polsce jest mądry i szlachetny.

Możesz wyrażać się, Darku o Polakach jak chcesz,
ale nie pisz, że kiedy państwo jest do nocnika przyłóż,
to wtedy cała nadzieja w oddolnych inicjatywach obywateli.

Bo kiedy już stwierdzamy, że IV Rzeczpospolitą
buduje się przy udziale SB-eków oraz ich agentów,

a zaczyna się tę budowę od naprawiania zepsutego państwa
i zawierania paktów stabilizujących totalny syf w Ojczyźnie Polaków,


to mówi ci się z mocą, że cała nadzieja w beznadziejnych sytuacjach
jest w depozycie przekazanym człowiekowi od Ojca naszego,

i chodzi o to, żeby człowiek umiał z tym skarbem
zawierzyć się nie kolejnym, żydowskim ministrom w Polsce,
ale Ojcu Jedynemu , który głupich i pyszałkowatych ministrów
pokarał władzą, której chyba się już nażarli.

-
Wyjaśnia się przy okazji, że katolicka nauka społeczna mów inaczej niż ty,
bo tzw. zasada pomocniczości nie warunkuje udziału świeckich w życiu publicznym atrofią struktur państwa.
Tego by tylko brakowało, żeby katolik czekać miał w spokoju, aż diabli wezmą pozostałości okrągłego stołu,

Polacy działają, kiedy się tylko im to podoba;
działali za cara,
za okupacji Generalnej Guberni przuez Hansa Franka,
za czasów terroru UB,
za czasów zamordyzmu SB,
za PiS-y, PO, Unii euroPEJSKIEJ,

i nawet jak już tego całego BARACHŁA nie będzie,
to badal będą sobie działali,

bo jeśli jedni mają interesy,
to Narody od Boga Ojca daną mają cudowną moc ożywicielską,
i odradzają się, przecierają oczy,
strzepują kurz z sandałów.
Już.

kLaudi(R)

HomePage

gypsy,
08.03.2006,
15:20

@ Darek

Relacja o pacyfkikacji jest już na czołówce ONET-u

> powodu rozpisywać się na ten temat. Ale żeby nie było tak "słodko", jedna
> uwaga. Otóż z kontekstu Twojej wypowiedzi wynika, że Ziobro i podlegli mu
> urzędnicy powinni byli wiedzieć o przeszłości naczelnika więzienia.
> Pewnie, że "powinni byli" ale przestrzegałbym przed eksponowaniem pewnych
> sformułowań, np. "Usprawiedliwienie ministra Ziobry, że nie znał
> przeszłości Biegalskiego to kpina", gdyż to daje asumpt do wielu
> niejednoznacznych interpretacji, niewykluczone, że krzywdzących dla
> ministra sprawiedliwości.

Nie zgadzam sie. Przede wszystkim - dlaczego Ziobro obsadzil takie stanowisko starym komunistycznym gadem-wyżeraczem?Jesli nawet wedlug Ziobry jest to geniusz jakowys, to wiedzac, ze ma do czynienia z komunistycznym gadem, powinien dokladnie sprawdzic jego przeszlosc. Naczelnik areztu sledczego musial bardzo dobrze wiedziec, co dzieje sie w jego zakladzie. I jesli chodzi o takie wydarzenie jak glodowka i to z udzialem politycznych, to wszystko musialo byc kontrolowane przez naczelnika i jeszcze prawdopodobnie uzgodnione wyzej. Ale nawet przyjmujac za dobra monete tlumaczenia Biegalskiego - jesli naprawde nie mial kontroli nad tym co dzieje sie na Kurkowej, to tym bardziej nie bedzie w stanie kontrolowac tego co dzieje sie w calym wieziennictwie.

Klaudiusz W.

Darek Z.

Warszawa,
08.03.2006,
16:34

@ kLaudi

Relacja o pacyfkikacji jest już na czołówce ONET-u

> Nie zgadzam sie. Przede wszystkim - dlaczego Ziobro obsadzil takie
> stanowisko starym komunistycznym gadem-wyżeraczem?Jesli nawet wedlug
> Ziobry jest to geniusz jakowys, to wiedzac, ze ma do czynienia z
> komunistycznym gadem, powinien dokladnie sprawdzic jego przeszlosc.
> Naczelnik areztu sledczego musial bardzo dobrze wiedziec, co dzieje sie w
> jego zakladzie. I jesli chodzi o takie wydarzenie jak glodowka i to z
> udzialem politycznych, to wszystko musialo byc kontrolowane przez
> naczelnika i jeszcze prawdopodobnie uzgodnione wyzej. Ale nawet przyjmujac
> za dobra monete tlumaczenia Biegalskiego - jesli naprawde nie mial kontroli
> nad tym co dzieje sie na Kurkowej, to tym bardziej nie bedzie w stanie
> kontrolowac tego co dzieje sie w calym wieziennictwie.
>
> Klaudiusz W.

Mnie nie trzeba przekonywać, że tacy ludzie jak Biegalski nie powinni pełnić żadnych funkcji publicznych. Tyle, że aby wyrugować komunistycznych gadów wyżeraczy, jak to zgrabnie ująłeś, trzeba systematycznie budować przejrzysty system naboru do administracji publicznej. To zadanie dość skomplikowane i czasochłonne ale do wykonania. Jeśli Ziobro chce zreformować skostniały system wymiaru sprawiedliwości to raczej go w tym wspierajmy, a nie atakujmy. Rozmaite grupy interesu tylko czyhają na rozmaite potknięcia i to wcale nie ze względu na dbałość o jakość życia publicznego (por. dzisiejszą Wyborczą). Ziobro oczywiście strasznie się "podkłada" swoimi nominacjami ale póki ilość popełnionych błędów nie przekroczy masy krytycznej, a moim zdaniem jeszcze nie przekroczyła, to nie mam powodów wątpić w czystość jego intencji. Szalenie irytują mnie ataki niektórych środowisk (np. Wyborczej) bo widać jak na dłoni, że wcale nie chodzi tu o elementarne zasady uczciwości tylko interesy. Krótko mówiąc Klaudiuszu, wystrzegajmy się cięcia gałęzi, na której pewnie obaj siedzimy. Andrzej zrobił dobrą robotę opisując kawałek swojej przeszłości a Ziobro powinien z własnej pomyłki wyciągnąć wnioski. Jeśli tego nie zrobi będę się zastanawiał nad własną zdolnością percepcji polityki.
Pozdrawiam,
Darek Z.

kLaudi(R)

HomePage

gypsy,
09.03.2006,
02:22

@ Darek Z.

Relacja o pacyfkikacji jest już na czołówce ONET-u

> powinien z własnej pomyłki wyciągnąć wnioski. Jeśli tego nie zrobi będę
> się zastanawiał nad własną zdolnością percepcji polityki.
> Pozdrawiam,
> Darek Z.

Ja mialem pewne nadzieje zwiazane z PIS a z ludzmi typu Ziobro w szczegolnosci. Ale to co sie dzieje do tej pory to po prostu wielkie bicie piany...no podaj choc jeden pozytywny konkret...Ja wierze w to co pisal Friedman o tyranii status quo...Wszelkie zmiany musza byc przeprowadzone, przynajmniej zaczete w ciagu pierwszego polrocza po objeciu rzadow. Inaczej wszystko dalej zostanie po staremu. Ja wole juz zaczac krytykowac, zanim bedzie "po ptokach"...A jak zobacze ze cos jest robione na serio to bede bronil Ziobry i innych walsna piersia...
Na razie rzady PIS sprawiaja wrazenie AWS-bis.

Darek Z.

Warszawa,
09.03.2006,
06:34

@ kLaudi

Relacja o pacyfkikacji jest już na czołówce ONET-u

> Ja mialem pewne nadzieje zwiazane z PIS a z ludzmi typu Ziobro w
> szczegolnosci. Ale to co sie dzieje do tej pory to po prostu wielkie bicie
> piany...no podaj choc jeden pozytywny konkret...

Konkretem może być zapowiadane ograniczenie immunitetu przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. W obecnej konstelacji politycznej zapowiadane zmiany nie mają szans wejść w życie, ale to inna bajka i trudno winić za to Ziobro.

Ja wierze w to co pisal Friedman o tyranii status quo...Wszelkie zmiany musza byc przeprowadzone, przynajmniej zaczete w ciagu pierwszego polrocza po objeciu rzadow. Inaczej wszystko dalej zostanie po staremu.

Uwaga Friedmana, z punktu widzenia politycznej socjotechniki trafna, odnosiła się przede wszystkim do możliwości ograniczenia sfery publicznej, a w szczególności wydatków socjalnych państwa. Problem, o którym dyskutujemy jest nieco innego rodzaju gdyż PiS nie musi mobilizować opinii publicznej dla wprowadzenia określonych zmian, tj. ograniczenia wpływów pewnych grup interesów (w tym przede wszystkim postkomunistów), gdyż to poparcie społeczne jest. Problem w tym, czy znajdzie się większość parlamentarna aby proponowane zmiany wprowadzić (raczej nie). Oczywiście grupy interesu robią wszystko aby zrobić ludziom z mózgu wodę (słynny list sprzeciwu wobec polityki Ziobro autorstwa "rzecznika" pr(l)aw człowieka E. Łętowskiej). Metafora Friedmana o "tyrani status quo" wskazuje na "obiektywizowanie się" z biegiem czasu trudności stojących na drodze proponowanych zmian (słabnące zainteresowanie opinii publicznej zmianą, z jednej strony, i silne grupy interesu przeciwne zmianie, z drugiej). Chodzi zatem o to, aby wykorzystać przyjazny zmianom społeczny klimat, jaki generowany jest w toku kampanii wyborczej.

Ja wole juz zaczac krytykowac, zanim bedzie "po ptokach"...A jak zobacze ze cos jest robione na serio to bede bronil Ziobry i innych walsna piersia...

To trochę kuriozalne bo krytyka tworzy społeczny fakt. To może przypominać metaforę o samospełniającej się przepowiedni...

> Na razie rzady PIS sprawiaja wrazenie AWS-bis.

Chyba masz rację...

Pozdrawiam,
Darek Z.

kLaudi(R)

HomePage

gypsy,
09.03.2006,
07:06

@ Darek Z.

Relacja o pacyfkikacji jest już na czołówce ONET-u

> To trochę kuriozalne bo krytyka tworzy społeczny fakt. To może przypominać
> metaforę o samospełniającej się przepowiedni...

Poniewaz jestesmy przy tematyce wieziennej to powiem tak:
Ziobrze i Kaczorom potrzebna jest "blacha na odmulenie" ale jak i tego nie zrozumie to beda musieli "pojsc do wora";-)))

siemanko

kLaudi

Forum Ruchu "Wolność i Pokój" | Kontakt do Admina | Objaďż˝nienia
mamy 243 Postów w 75 Wątkach, 2818 Uczestników, obecnie 3 Online (0 bywalców i 3 gości)
powered by  RSS-Feed  ^